Uważność na co dzień – praktyka w podejściu Gestalt
„Uważność to chwilowe zatrzymanie: Co widzę? Co słyszę? Co czuje moje ciało? – i danie sobie przyzwolenia, by odpowiedź była taka, jaka jest.”
Co tu w ogóle nazywamy „uważnością”?
Najkrócej: uważność to zauważanie chwili, w której właśnie jesteś. Nie chodzi o idealny spokój ani o siedzenie nieruchomo na poduszce. Chodzi o prosty fakt dostrzeżenia: „Oddycham”, „Moje barki są spięte”, „Słyszę szum ulicy”, „Pojawia się myśl, że zawalę prezentację”. Samo zauważenie często przynosi pierwsze rozluźnienie.
W terapii Gestalt uważność jest jednym z podstawowych narzędzi – bo zmiana zaczyna się od zauważenia, co naprawdę się dzieje, zamiast tego, co „powinno” się dziać.
Dlaczego warto? Kilka codziennych powodów
Jak to działa – bez akademickich słów
Każda potrzeba – głód, odpoczynek, rozmowa – wysyła sygnał w ciele. Jeśli go zauważymy, możemy na niego odpowiedzieć i wrócić do równowagi. Jeśli go pominiemy, ciało „podgłaśnia komunikat”: zamiast lekkiego ukłucia głodu dopadnie nas wilczy apetyt; zamiast łagodnego smutku pojawi się nagły zalew łez. Uważność to po prostu łapanie sygnału, zanim trzeba będzie krzyczeć.
Siedem mikro‑ćwiczeń (od 30 sekund do 2 minut)
Gdzie wpleść te ćwiczenia?
Częste wątpliwości
„Czy trzeba siedzieć w ciszy jak w medytacji?”
Nie. Uważność można praktykować w ruchu, przy zmywaniu naczyń czy spacerze.
„Nie mogę uciszyć myśli – czy to znaczy, że mi nie wychodzi?”
Samo zauważenie: „Mój umysł pędzi” to już sukces. Nie chodzi o ciszę, lecz o bycie świadomym.
„Czy jedno ćwiczenie ma sens?”
Tak. Kilkadziesiąt sekund codziennie buduje nowy nawyk szybciej niż długie, lecz rzadkie sesje.
„Czy to rozwiąże mój lęk i bezsenność?”
Uważność obniża pobudzenie układu nerwowego. Przy silnych objawach warto równolegle korzystać z terapii i – jeśli trzeba – konsultacji medycznej.
„Co, gdy pojawi się trudne wspomnienie?”
Rozejrzyj się, nazwij trzy realne przedmioty, weź spokojny oddech, zanotuj myśl i porusz temat z terapeutą.
Jak zauważyć postęp, nie robiąc z tego kolejnego zadania
Nie licz minut – zwracaj uwagę, jak szybko wracasz do siebie po drobnym rozproszeniu.
Uważność nie wymaga żadnych specjalnych gadżetów ani aplikacji. To krótka pauza, w której sprawdzasz „jak się mam” i odpowiadasz sobie z życzliwością. Nawet trzy oddechy robione kilka razy dziennie potrafią zmienić jakość życia. Jeśli chcesz dobrać praktykę do swojego dnia lub potrzebujesz wsparcia w regularności, rozmowa z terapeutą może pomóc zrobić pierwszy krok i pozostać przy nim na dłużej.
Więcej o tym, w jakich obszarach mogę Cię wspierać i jak wygląda proces terapii, przeczytasz tutaj: Psychoterapia.
Lub umów się na pierwsze spotkanie konsultacyjne.
Pozdrawiam,

