Marlena Kalinowska_psychoterapia_gestalt

Wewnętrzny krytyk – jak oswoić surowy głos w głowie

Ćwiczenie z dwoma krzesłami w duchu Gestalt

Co to za głos?

Wewnętrzny krytyk to wewnętrzny komentator, który rzuca zdania w stylu: „Powinieneś się bardziej starać”, „Na pewno to popsujesz”, „Kto cię będzie słuchał?”. Najczęściej powstaje z mieszaniny rodzinnych nakazów, szkolnych ocen i kulturowych ideałów. W niewielkiej dawce motywuje do rozwoju. W zbyt dużej – podcina odwagę i wysysa energię.

Jak go rozpoznać?
Pojawia się przed ważnym zadaniem albo zaraz po nim. Lubi słowa „zawsze”, „nigdy”, „musisz”. Za nim stoją uczucia wstydu, napięcia lub bezsilności.

Dlaczego rozmowa z krytykiem może pomóc?

W terapii Gestalt zakłada się, że w każdym człowieku żyją różne części – te wspierające i te surowe. Kiedy pozwoli się im spotkać „na scenie” i wysłuchać obu punktów widzenia, napięcie zaczyna spadać. Ćwiczenie z dwoma krzesłami stwarza taką scenę w prosty, namacalny sposób.

Jak wygląda przygotowanie do ćwiczenia?

Ćwiczenie z dwoma krzesłami odbywa się bezpośrednio podczas sesji, pod opieką terapeuty. Nie trzeba organizować specjalnej przestrzeni w domu ani pilnować czasu — to zadanie specjalisty. Krótko mówiąc:

  • Ustawienie krzeseł. Terapeuta przygotowuje dwa siedzenia naprzeciw siebie. Jedno symbolizuje Ciebie, drugie – głos krytyka.
  • Uziemienie. Sesja zaczyna się od kilku spokojnych oddechów, by ciało wiedziało, że jest w bezpiecznym miejscu.
  • Ustalenie granic. Na początku wybiera się sygnał „stop”, którym można przerwać dialog, jeśli pojawi się dyskomfort.
  • Czas i tempo. Specjalista pilnuje rytmu rozmowy; jeśli temat okaże się zbyt obciążający, powraca się do niego w kolejnych spotkaniach.

(Gdy pojawi się potrzeba ćwiczeń samodzielnych, terapeuta pokaże, jak przenieść dialog w bezpieczne warunki domowe.)

Przebieg rozmowy – możliwy scenariusz

  • Usiądź na „swoim” krześle. Opowiedz krótko o sytuacji, w której krytyk najbardziej dokucza (np. pisanie CV). Zauważ, co dzieje się w ciele: napięty kark, ciężar w brzuchu.
  • Przesiądź się na krzesło krytyka. Przyjmij jego ton głosu. Pozwól, by mówił w pierwszej osobie: „Jestem zła, bo znów odkładasz CV”. Nie oceniaj – tylko daj mu przestrzeń.
  • Wróć na swoje krzesło. Powiedz krytykowi, co słyszysz i co czujesz, kiedy padają te słowa. Być może pojawi się złość lub smutek. Nazwij to.
  • Kilka razy zmień miejsca. Zadawaj pytania: „Czego chcesz mnie uchronić?”, „Co byłoby, gdybyś odpuścił choć trochę?”, „Czego naprawdę teraz potrzebuję?”.
  • Poszukaj wspólnego celu. Często krytyk pragnie ochrony lub sukcesu, tylko mówi ostrym tonem. Można zaproponować mu nową rolę: doradcy, który podpowiada, ale nie obraża.
  • Zamknij ćwiczenie. Podziękuj obu stronom, zamknij oczy, zrób trzy oddechy. Zanotuj kluczowe zdania lub odczucia.

Ważne: dialog prowadzony jest w Twoim tempie. Nie zawsze uda się zamknąć wszystkie etapy podczas jednego ćwiczenia i to jest w porządku. Terapeuta czuwa nad bezpieczeństwem i przerwie lub spowolni proces, gdy pojawi się taka potrzeba.

Co dalej – małe kroki na co dzień

  • Sygnał pauzy. Gdy krytyk zaczyna krzyczeć, powiedz w myślach „STOP”, zrób jeden świadomy wdech i pomyśl: „Co chciał mi przekazać?”.
  • Kartka wsparcia. Napisz zdanie życzliwego głosu („Robię, co mogę – to wystarczy na dziś”) i noś w portfelu.
  • Skala 0–10. Raz w tygodniu oceń siłę krytyka przed i po krótkiej rozmowie z nim. Obserwuj, jak z czasem maleje.

Kiedy warto poprosić o pomoc?

Ćwiczenie z dwoma krzesłami pozwala spojrzeć na surowy głos jak na zmartwioną część siebie, a nie bezlitosnego sędziego. Kiedy krytyk zostanie wysłuchany, może zmienić się w doradcę, który przypomina o celach, ale nie odbiera odwagi.

Jeżeli czujesz, że taka forma pracy może Ci pomóc, zapraszam – omówimy ją wspólnie i przejdziemy przez cały proces w bezpiecznej atmosferze. Skontaktuj się ze mną, aby umówić pierwsze spotkanie.

Pozdrawiam,