Jak poradzić sobie z lękiem przed oceną i nie zgubić siebie
„Najpierw kontakt – potem działanie.”
Lęk przed oceną – doświadczenie bliskie wielu osobom
Lęk przed oceną to jeden z najczęstszych tematów, z jakimi klienci zgłaszają się do gabinetu terapeutycznego. Pojawia się w pracy, w relacjach, w sytuacjach publicznych, a nawet w codziennych rozmowach. Może paraliżować, ograniczać spontaniczność i sprawiać, że trudno być sobą w obecności innych.
Z psychologicznego punktu widzenia, lęk ten związany jest z potrzebą przynależności, akceptacji i bezpieczeństwa. Ocena innych może budzić niepokój, ponieważ aktywuje w nas obawę przed odrzuceniem, które w przeszłości mogło wiązać się z rzeczywistym brakiem wsparcia emocjonalnego.
W psychoterapii Gestalt nie próbujemy tego lęku od razu pokonać – uczymy się go zauważać, rozumieć i być z nim w kontakcie. Ważne jest, aby klient mógł doświadczyć, że w relacji terapeutycznej nie musi niczego udowadniać. To buduje poczucie bezpieczeństwa i zaufania do siebie.
Skąd bierze się lęk przed oceną?
Lęk przed oceną często ma swoje korzenie w doświadczeniach z przeszłości – w sytuacjach, w których bycie sobą kończyło się zawstydzeniem, krytyką lub odrzuceniem. Dzieci, które były często porównywane, oceniane lub nie otrzymywały wystarczającej akceptacji, uczą się, że pokazywanie prawdziwych emocji jest ryzykowne.
Z perspektywy Gestalt ważne jest nie tylko zrozumienie tych doświadczeń, ale także zauważenie, jak wpływają one na sposób, w jaki funkcjonujemy tu i teraz. W podejściu tym pracujemy z tym, co aktualne – jakie myśli i emocje pojawiają się w danej chwili, jak reaguje ciało, jakie napięcia się pojawiają, gdy jesteśmy „w oku innych”.
Zamiast analizować przeszłość dla samej analizy, traktujemy ją jako tło dla obecnych reakcji – bo to, co żywe, dzieje się teraz, i z tym możemy pracować.
Chwila zatrzymania – czyli zatrzymaj się, zanim zareagujesz
Jednym z ważnych elementów pracy z lękiem przed oceną jest wprowadzenie przestrzeni na zatrzymanie. W Gestalcie mówimy o pauzie – o chwili, w której nie muszę jeszcze nic robić, odpowiadać, bronić się ani uciekać. To moment, w którym kontaktuję się ze sobą.
Zatrzymanie się pozwala rozpoznać napięcia, emocje, pojawiające się myśli. Taka pauza może trwać zaledwie kilka sekund, ale daje szansę na wybór – jak chcę się zachować, z czym jestem gotowy być. To zmienia dynamikę reakcji z automatycznej na świadomą.
Zamiast odpowiadać od razu, mogę dać sobie moment i zapytać:
Te pytania nie mają na celu kontroli czy zmiany zachowania, ale pomagają zatrzymać się i wrócić do siebie. Z perspektywy Gestalt kontakt ze sobą zawsze poprzedza kontakt z drugim człowiekiem. Bez tego łatwo wejść w rolę, maskę lub schemat, który bardziej chroni niż wspiera.
Pytania do siebie – co się we mnie dzieje, gdy myślę, że ktoś mnie oceni?
W procesie terapeutycznym kluczowa jest ciekawość wobec własnych reakcji. Zamiast skupiać się na tym, co „należy” zrobić, przyglądamy się, co się we mnie dzieje w trudnych chwilach. Takie pytania pomagają nawiązać kontakt z własnym wnętrzem i uzyskać więcej świadomości.
Zamiast analizować lęk intelektualnie, zapraszamy do doświadczania go w kontakcie z terapeutą i sobą samym. Poniżej kilka pogłębiających pytań, które mogą pomóc w oswajaniu lęku przed oceną:
Te pytania nie są testem ani zadaniem. To zaproszenia do bycia bliżej siebie – z uważnością, bez pośpiechu, w tempie, które jest bezpieczne. W Gestalcie nie szukamy jednej poprawnej odpowiedzi. Szukamy kontaktu z tym, co autentyczne.
Bez przymusu, bez pośpiechu – z uważnością
Lęk przed oceną to nie „problem do rozwiązania”, ale sygnał, że jakaś część nas potrzebuje opieki. Może to być część, która długo była oceniana, pomijana, niesłyszana. W podejściu Gestalt dajemy przestrzeń tej części – by mogła być zobaczona i przyjęta.
Terapia nie zmierza do tego, by ktoś „przestał się bać”. Zamiast tego wspiera w tym, by móc być w kontakcie z własnym lękiem bez uciekania od niego. To zmienia sposób, w jaki przeżywamy relacje – bo jeśli mogę być ze sobą, mogę być też bardziej autentycznie z drugim człowiekiem.
Nie chodzi o to, by natychmiast stać się pewnym siebie. Czasem wystarczy łagodność – dostrzeżenie napięcia, wzięcie oddechu, zrobienie kroku w swoim tempie. W tych chwilach stopniowo buduje się więcej odwagi, więcej spokoju i większa bliskość ze sobą.
Jeśli to brzmi jak coś, co mogłoby Ci pomóc – zapraszam do spotkania. W bezpiecznej relacji terapeutycznej można przyjrzeć się temu lękowi z większą czułością i zrozumieniem.
Pozdrawiam,

